Z zamkniętymi oczami – Przygody Olgi 3

By Nattu from Male', Maldives (What you try, everyday. Uploaded by Pieter Kuiper) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

„Czasami myślę, że to właśnie S. rozbudził moją seksualność.
Opowiem Ci o takim jednym popołudniu.

(Wcześniejsze odcinki Olgi - kliknij tutaj.)

Przyjechał do mnie wcześniej niż się umawialiśmy. Czekałam na niego, ale nie byłam jeszcze zrobiona. Taka raczej au naturel. To był już ten czas, kiedy zaczynaliśmy się zaprzyjaźniać. Lubiłam go coraz bardziej, więc gęba mi się nie zamykała, ale jemu najwyraźniej co innego było w głowie. Zaczął mnie całować i rozbierać. Chwycił jakąś moją apaszkę, która leżała na krześle i przewiązał mi oczy. Niby nic, a ja od razu poczułam się szczególnie. Moi poprzedni partnerzy nie byli nadmiernie kreatywni.

Kazał mi wstać, przeprowadził parę kroków i posadził na krześle. W sypialni. Na chwilę zniknął, ale zaraz już był z powrotem. Najpierw mnie rozebrał. Pamiętam, że zrobiło mi się lekko zimno. Rozszerzył moje nogi, przesunął mnie na brzeg i przywiązał kolana do nóg krzesła. Kolejnymi apaszkami, które wyjął z mojej szafy. Ręce związał na plecach i jakoś unieruchomił.

A następnie zaczął się bawić. Dziwnie się z tym czułam. Z jednej strony trochę mnie to podniecało. Z drugiej czułam się niezręcznie, rozkraczona, krzesło mi się wbijało w pośladki i jakoś zimno. Wiedziałam, że siedzę na wprost lustra. Tak jakby to była kamera. Nie byłam pewna, co on dalej zamierza, a on wcale nie ułatwiał – nic nie mówił. Co jakiś czas wydawał tylko polecenia. Podnieś nogę. Przesuń biodra. Otwórz usta. Nie żeby od razu jakoś ostro, ale i tak nie byłam pewna co mam czuć. W pewnej chwili zmusiłam się, żeby wyłączyć mózg. I zaczęło mi być coraz cieplej. Poczułam, że robię się wilgotna.

Co jakiś czas wychodził z pokoju po kolejne akcesoria. Próbowałam nasłuchiwać, ale nie rozumiałam tych dźwięków. Coś przywiesił na moim sutku. Zabolało przez moment, syknęłam, ale nie na tyle, żebym chciała to zdjąć. Chciałam więcej. Potem zaczął mnie całować, może żebym się jeszcze bardziej podnieciła. W pewnej chwili wprowadził mi penisa do ust, nie zarejestrowałam momentu, w którym się zdązył rozebrać. Zadziwił mnie. W pierwszej chwili zresztą nie wiedziałam, co to jest. Po zapachu nie poznałam. Trochę to robił na siłę, nakierowując moją głowę, trochę mu się poddawałam. Takie lajtowe BDSM. Bardzo lajtowe.

A potem zajął się moją sterczącą cipką. Była prawie całkowicie wygolona, z małym paseczkiem u góry. Dotykał ją różnymi przedmiotami. Czymś chropowatym, jakimś gładkim materiałem, ale za to mocno. Za chwilę zimnym metalem (łyżką? nożyczkami?), a potem jakimiś kuleczkami (później okazało się, że wziął moje korale). Za chwilę zaczął ściskać moją cipę i szczypać, bałam się, że też coś przywiesi, bałam się bólu, na szczęście S. był delikatny.

Wtedy przyłożył kawałek lodu do wewnętrznej strony ud. Aż podskoczyłam. A on tym lodem obrysował moje piersi, zwilżył moje usta, a potem wprowadził do wewnątrz cipki, kilka kostek naraz i jeszcze mocniej mnie tam pieścił. Ale nie pozwolił mi dojść. Choć byłam bardzo niedaleko. Tym lodem spowodował, że wszystkie bodźce mi się pomyliły. Już nie wiedziałam, czy jest mi ciepło, czy zimno i czego tak naprawdę chcę.

Tymczasem wrócił na górę. Znowu kazał się pieścić. Coraz konkretniejsze ruchy. Wyraźnie chciał dojść, a ja byłam trochę zła, że mnie przed momentem nie pozwolił. Zaczęłam się buntować, ale on był twardy. Tam zresztą też. Widać było, że cała ta zabawa go bardzo podnieca. Kolejne kostki lodu wprowadził mi do ust i kazał dalej siebie całować. Ciekawa jestem, jakie to było odczucie, gdy tak wprowadzał swojego penisa w moją zimną buzię.

Nie, nie doszedł. Tak już najwyraźniej miało między nami być.

Ale za to odwiązał mi oczy i zobaczyłam siebie w lustrze, nagą, podnieconą, rozkraczoną. Znowu dziwnie się poczułam. Nogi mi zdążyły zdrętwieć, uwolnił je i pomógł mi wstać, a potem przeniósł mnie delikatnie na łóżko i wylizał tak, że w chwili orgazmu nie mogłam powstrzymać krzyku. Ostatnie kostki lodu roztopiły się na moich sutkach.

Miałam wrażenie, że tego popołudnia straciłam dziewictwo po raz kolejny. Niby niewiele się wydarzyło, a jednak takiego seksu nigdy wcześniej nie doświadczyłam.
Chciałam więcej.”

CDN.

Tagi: , , , , , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?