Squirting?

– Właściwie to jak to jest z tym kobiecym wytryskiem? – zapytał mnie jakiś czas temu kumpel. – Czy orgazm jest wtedy inny?

No oczywiście, że jest inny. Przecież nie ma dwóch takich samych orgazmów ;) Prawda jest jednak taka, że niewiele kobiet przeżywa ejakulację. Według niektórych badań dotyczy to co najmniej 10% kobiet, jeszcze inne mówią o zaledwie 6%, ale są i takie badania, w których połowa kobiet deklaruje, że wydziela z siebie jakiś płyn w trakcie orgazmu, a niektórzy naukowcy uważają, że każda kobieta jest potencjalnie zdolna do wytrysku. Rozmaite są też zeznania na temat ilości tego płynu – wedle niektórych kobiet jest to praktycznie niezauważalna ilość, inne mówią o realnym wytrysku o objętości nawet do 5 ml (tyle ile ma łyżeczka do herbaty).

Wśród tych, które mają wytrysk, większość twierdzi, że zdarza się tylko czasami, a nie przy każdym orgazmie. Zależy to od stopnia podniecenia, od techniki osiągania orgazmu, od stresu i od tego, jak bardzo uciekają jej myśli w trakcie zbliżenia. Mam wrażenie, że łatwiej o wytrysk wtedy, gdy nie trzeba się spieszyć do pracy, ani nasłuchiwać dzieci zza ściany. Gdy można się skupić na odczuciach pochodzących z ciała i leniwie obserwować swoje reakcje. Oraz wtedy, gdy ufamy partnerowi, że nas nie skrzywdzi. Gdy czujemy się bezpiecznie.

Czasami wytrysk jest tuż przed orgazmem. Zazwyczaj jest w trakcie. Czuje się wtedy coś podobnego do nacisku na pęcherz i w chwili, gdy zaczynają się rytmiczne skurcze orgazmu, płyn uwalnia się z pochwy kobiety. Można oczywiście próbować to powstrzymać, jak powstrzymuje się mocz, ale wtedy zabija się przyjemność z orgazmu, więc jaki byłby w tym cel? No chyba że kobieta jest wstydliwa lub boi się reakcji faceta, bo to ich pierwsze takie wspólne doświadczenie. Przy czym powstrzymywanie tego wytrysku nie będzie całkowicie skuteczne, pewna ilość płynu się i tak uwolni.

Rzeczywiście dla kogoś nieuświadomionego wytrysk kobiety może wyglądać jakby popuściła mocz w trakcie seksu. A jednak to nie jest mocz. Ostatnie badania wykazują, że jest to płyn o odczynie zasadowym, uwalniany przez gruczoły przycewkowe. Zawiera między innymi fruktozę, czyli prawdopodobnie jest słodki w smaku. Faceci mają więc trochę lepiej przy seksie oralnym niż my, gdyż sperma – jak wiemy – nie zawsze jest słodka ;)

Dużo jeszcze niewiadomych z tym kobiecym wytryskiem. Pierwsze badania zaczęto prowadzić dopiero jakieś 30 lat temu, a Freud uznawał kobiecą ejakulację za objaw histerii. Dzisiaj niektórzy mówią, że wytrysk kobiety to najwyższa forma zaufania do partnera i dowód jej otwartości. Ja jestem bardziej powściągliwa i nie uważam tego ani za coś niezwykłego, ani za „lepszą” formę orgazmu. Dla mnie to jedna z możliwych reakcji ciała. Przyjemna, nietypowa i całkowicie normalna.

Tagi: , , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Komentarze (2)

  • Avatar

    facet

    |

    I na tym polega (miedzy innymi) różnica w podejściu do seksu kobiet i mężczyzn że dla kobiet męski wytrysk jest czymś bleee; a dla facetów kobieca ejakulacja jest czymś fajnym i pożądanym.

    Dotyczy to też całego seksu oralnego, faceci fantazjują o robieniu minety.
    Odwrotnej zależności jakoś nie zauważyłem (a przynajmniej jest dość rzadka)

    Reply

  • Avatar

    Lumpiata

    |

    oj, to chyba jest kwestia osobnicza. Znam przypadki kobiet, dla których wytrysk faceta jest bardzo ważny i znam facetów, którzy nie przepadają za ejakulacją kobiet w trakcie oralu. Ale najważniejsze to wiedzieć, że to jest zupełnie normalne :)

    Reply

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?