Seks w trakcie okresu – za i przeciw

męzczyzna i kobieta na żółtym skuterze vespa

Są kobiety, które w trakcie okresu mają większą ochotę na seks.

Są takie, które wręcz przeciwnie – brzydzą się własnej fizyczności i nie chcę być wówczas dotykane w miejsca intymne. Są kobiety, którym się to zmienia w zależności od tego, czy menstruacja jest obfita, czy nie. To samo zresztą z facetami. Dla niektórych krwawienie w trakcie seksu jest dodatkowym bodźcem podniecającym, innym widok i zapach krwi menstruacyjnej zabierają wszelką ochotę na zbliżenie. Nie ma więc jednej zasady i jednego „prawidłowego” sposobu działania. Jak zresztą w każdej kwestii związanej z seksem.
Trzeba się dogadać :)

Czy są jakieś przeciwwskazania?

  • Wujek google jest raczej spójny – jest tylko jedno realne zagrożenie: w trakcie menstruacji pochwa i szyjka macicy są bardziej narażone na infekcje. Warto więc zadbać o dokładną higienę. I przed i po, gdyż krew menstruacyjna niekoniecznie się dobrze spiera z białych prześcieradeł ;) No ale o tym chyba wie każda dziewczyna po ukończeniu 13 roku życia.
  • Dodałabym jeszcze drugie przeciwwskazanie, nieco mniej fizjologiczne – jeśli Twój facet nie chce się z Tobą kochać w trakcie okresu, nie zmuszaj go do tego! Wstręt jest silną emocją, i niektóre badania mówią, że zetknięcie się z obiektem wzbudzającym obrzydzenie może spowodować skażenie. Łatwo z tego wywnioskować, że ktoś odczuwający wstręt może ten wstręt zgeneralizować na całą osobę. A tego wolelibyśmy chyba uniknąć, prawda?

Czy są jakieś korzyści?

  • Orgazm w trakcie menstruacji może zniwelować ból menstruacyjny (z powodu wydzielania się odpowiednich hormonów „przeciwbólowych” oraz dzięki skurczom macicy). Nie musi to być rzecz jasna orgazm w trakcie penetracji. Taki orgazm może też przyspieszyć oczyszczanie się macicy i tym samym skrócić sam okres.
  • Niektóre kobiety mają zwiększone potrzeby seksualne około 3-4 dnia cyklu, a o tym, że warto się wsłuchiwać w sygnały pochodzące z ciała chyba nie muszę nikogo przekonywać. Większa wrażliwość ciała może wzmagać odczucia kobiety – to też nie jest bez znaczenia.
  • Krew menstruacyjna jest naturalnym lubrykantem. Seks w trakcie okresu może więc być szybszy, bez długiej gry wstępnej i może też być przyjemniejszy dla tych kobiet, które nie wilgotnieją za szybko i na zawołanie.

Jak się do tego zabrać, żeby rzeczywistość fizjologiczna nie odebrała ochoty na zbliżenie?

  • Zadbajcie o higienę – rozłóżcie ręcznik na łóżku, przygotujcie chusteczki po ręką na wypadek wycieku, a może po prostu kochajcie się pod prysznicem?
  • Zachowaj tampon w trakcie seksu. Dzięki temu kontakt z krwią będzie ograniczony. Bądź jednak przygotowana na to, że trudniej będzie taki tampon usunąć, gdyż w trakcie penetracji sznureczek prawdopodobnie zostanie wepchnięty głębiej wraz z tamponem.
  • A może warto zastosować kubeczek menstruacyjny? W Polsce są dostępne głównie takie z wystającym ogonkiem, ale istnieją też takie miękkie, prawdopodobnie niewyczuwalne przez mężczyznę w trakcie penetracji.
  • Koniecznie pamiętajcie o zabezpieczeniu. Menstruacja nie ma działania antykoncepcyjnego i trzeba pamiętać, że nawet przy bardzo regularnych cyklach (28 dni), kobieta może być płodna już od 8 dnia cyklu, a plemniki mogą w dobrych warunkach przeżyć w ciele kobiety aż do 5 dób (choć większość obumiera po 2-3 dobach). Matematyka jest jednak nieubłagana, a statystyka okrutna.

A jeśli poczucie niechęci (lub nawet obrzydzenia) jest silniejsze niż potrzeba penetracji, to przecież nic straconego – seks w trakcie okresu może Wam pozwolić odkryć, że istnieje wiele innych form okazywania sobie czułości i pieszczot, nie tylko w okolicy narządów rodnych kobiety – można się przecież całować (znam pary, które samymi pocałunkami doprowadzają się do wielkiego podniecenia), można się skupić na piersiach (niektórym kobietom to wystarcza do szczytowania), można zdecydować się na seks oralny (w tym wypadku niepewnemu mężczyźnie sugerowałabym, aby skupił się na stymulacji łechtaczki – tam na pewno nie będzie krwi ;), można też uprawiać seks analny, albo popróbować wszystkiego po trochu. Ciało kobiety pokrywa wszak tyle różnych stref erogennych, że zanim je wszystkie odkryjecie, menstruacja już dawno minie.

Tak czy siak, przyjemnego seksu Wam życzę :)

Tagi: , , , , , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Komentarze (4)

  • Avatar

    Dorota

    |

    „Zachowaj tampon w trakcie seksu. ” – to chyba nie jest dobra rada.

    Reply

    • Avatar

      Lumpiata

      |

      Dlaczego? Z tego co wiem, ma medycznych przeciwwskazan. Ale moze o czyms nie pomyslalam :)

      Reply

  • Avatar

    Dorota

    |

    dla mnie tampon jest twardy, „obcy” i zbyteczny :) (w porównaniu z ciałem), poza tym nie mam tam tyle miejsca
    ale przyznam się, że nie próbowałam wkładać dwóch rzeczy naraz

    Reply

    • Avatar

      Lumpiata

      |

      w razie czego można tampon skrócić (włożyć tylko połowę). Jak rozumiem, jest to wersja dla tych, którzy nie chcą mieć do czynienia z krwią.

      Reply

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?