Opowieść Magdy 2

„Wyobraź sobie, kochana, że jednak był seks. W Święta, po pasterce.

Usiedliśmy na chwilę na kanapie, gdy dzieci wreszcie zasnęły i M. zaczął się do mnie dobierać. Głaskał mnie po kolanie i delikatnie pieścił po wewnętrznej stronie uda. Akurat byłam w spódnicy. Wypiłam wcześniej kieliszek wina, chyba pomogło. Ja nie wiem, czy to jest w porządku, że najchętniej z nim uprawiam seks, gdy jestem pod wpływem. Jeden kieliszek, wiem, to niewiele, ale byłam naprawdę zmęczona.

I przenieśliśmy się do sypialni jakoś tak bezwiednie. Był bardzo szczęśliwy, że wreszcie się zgodziłam. Długo czekał, to prawda. Myślisz, że on się masturbuje, gdy ja tak z nim seksu nie uprawiam przez kilka tygodni? Naprawdę? To jednak trochę obrzydliwe!

No więc kochaliśmy się. Zaraz mam dostać okresu, więc wiedziałam, że możemy. Zresztą najwyżej będzie trzecie. Mówiłam Ci, że jesteśmy na to otwarci. No jasne, że wolałabym, żeby nie było trzeciego, bo chciałabym w końcu trochę pochodzić do pracy, ale przecież nie będę się faszerować jakimiś hormonami, a on nie lubi z gumką. Wcale mu się nie dziwię, ja też nie lubię tego zapachu.

Było klasycznie, na misjonarza. Nie sądzisz, że ta nazwa jest jakoś uwłaczająca? Samego seksu może z 3 minuty. Ale wcześniej był bardzo czuły i miły. Ja to nawet lubię, gdy nie trwa za długo, bo wiem, że on jest zadowolony, a ja i tak nie będę miała orgazmu. A jeszcze dzieci by się obudziły, gdybym się bardziej wciągnęła. Myślałam sobie o tym, co muszę jeszcze zrobić w ten weekend.

Czy udaję orgazm? Nie, no skądże! Po co? On wie, że seks jest dla mnie przyjemny, zresztą każdy lubi czuły dotyk, ale wie też, że dałabym radę bez tego. Nie muszę niczego udawać. Dziwnie bym się czuła, gdybym miała go okłamywać. Zresztą nawet nie wiedziałabym, jak.

Ale nie jest chyba ze mną tak źle. Lubie się z nim całować. Bardzo. Pamiętam, gdy byliśmy w liceum to potrafiliśmy się całować godzinami. I bardzo mnie to podniecało. Teraz nadal sprawia mi to ogromną przyjemność. Moje usta są bardzo wrażliwe. Muszę tam mieć sporo receptorów. Jak mnie całował teraz, to czułam ciepło tam na dole. I zrobiłam się bardziej wilgotna. Szkoda, że całujemy się tylko w czasie seksu.

Po wszystkim wstał, poszedł do łazienki się obmyć, a ja w tym czasie przebrałam się w piżamę i poprawiłam prześcieradło. Potem poszłam sprawdzić, czy dzieci są przykryte i wyłączyłam lampki na choince. Wróciliśmy do łóżka i zasnęliśmy przytuleni. Było mi bardzo przyjemnie.”

Tagi: , , , , , , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?