Opowieść Magdy

Magda nie miewa dobrego seksu. Magda ma za to męża od kilkunastu lat, dwoje dzieci i psa. Poznali się jeszcze w liceum, chwilę ze sobą pochodzili, pierwsze szlify w łóżku zdobyli, grzecznie się pobrali i tak trwają od lat.

Magda nigdy nie miała orgazmu i nie bardzo wie, czy jest jej to do szczęścia potrzebne.

„Nie no, czasami uprawiamy seks. Tak pewnie ze dwa razy w miesiącu, może trochę rzadziej. Wiesz, musi się na to złożyć parę rzeczy – musimy oboje być w domu, ja nie mogę mieć okresu, nie możemy się pokłócić, dzieci muszą być ogarnięte, no i najlepiej żeby nie było zimno na dworze, bo wtedy nie chce mi się rozbierać do rosołu. I głowa nie może mnie boleć. A on nie może mieć za dużo pracy w pracy. Ogólnie to ja sobie jakoś to zracjonalizowałam i seks nie jest mi aż tak potrzebny. Kochamy siebie, przyjaźnimy się ze sobą, gadamy codziennie o różnych sprawach, nie tylko tych domowych i robimy sobie małe prezenty. A że nie ma za wiele namiętności? Przecież już jesteśmy starzy.

Problem w tym, że czasami miewam sny erotyczne. I to nie jest mój mąż. A to, co robię z tym facetem jest niesamowite. Budzę się wtedy bardzo podekscytowana i czuję, że mogłabym się wtedy kochać na zabój. Ale rano to mąż nigdy nie ma czasu. Czy gadamy ze sobą o seksie? No co Ty! Co najwyżej, że „nie dzisiaj”. I nie, nigdy się nie masturbowałam. Chyba wychowałam się w zbyt katolickiej rodzinie. Mówisz, żeby od tego zacząć? Hmm.

W sumie to Ci zazdroszczę, że masz takie bogate życie erotyczne i jakoś nie mogę się pogodzić z tym, że nigdy już nie będę w łóżku z nikim innym, jak tylko z mężem”

cdn.

Tagi: , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?