Inteligencik z Parkingowej – historie Anki 4

Ach, kochana, jaką Ci mam historię do sprzedania!! – Anka zadzwoniła równiutko po fajrancie. – Już jestem w drodze, – dodała – szykuj wino.

(Wcześniejsze odcinki Anki - kliknij tutaj.)

No po prostu nie mogłam się doczekać, kiedy Ci o nim opowiem. Właściwie to do rana zostałam chyba głównie po to, żeby historia miała jakąś puentę. Chyba jestem trochę wyrachowana. No ale trudno, takie dzisiaj czasy, że kobiety robią, co chcą. Poznałam go w barze, na Parkingowej. Nie lubię tam chodzić, bo się ostatnio gimbaza dorwała i zrobiło się głośno i drogo i chyba cała tipsiarnia z Mazowieckiej się przeniosła, ale mam bliżej od metra, więc często tam zaczynam. Z koleżankami z fabryki byłyśmy, akurat już trochę cieplej było, to nogi wyprowadziłam na spacer w wysokim obcasie i kabaretkach. Faceci się gapili, ach, jak ja to lubię!

Przypałętał się gdzieś przy drugim drinku. Nie piłam piwa, bo w kabaretkach to nie wypada. Piwo mi smakuje w conversach. Na obcasie wolę modżajto. Przypałętał się i mówię Ci, tak ładnie mu z oczu patrzyło. Duże niebieskie. Albo zielone. W sumie to nie wiem, ale na pewno duże, być może z powodu okularów. Mówił składnie, nawet do rzeczy, opowiadał o swoich podróżach i kątem oka sprawdzał, czy słucham. A ja słuchałam, bo te moje kumpele z fabryki, to szkoda gadać. Tylko o dzieciach i mężach. Żadna nawet kochanka nie ma, jakaś porażka po całości.

No więc słuchałam i śmiałam się w duchu, bo wiedziałam, jak ten wieczór się skończy. Nie wiedziałam tylko, czy u niego, czy u mnie. On wydawał z siebie takie ilości komunikatów jednoznacznych, pyrgał mnie po łokciu i uśmiechał się debilnym bananem, że to było oczywiste. A ja byłam po dwóch, a potem po trzech czy nawet pięciu drinkach. Bawiłam się świetnie, zwłaszcza, że w sumie to był całkiem przystojny i na pewno inteligencik. Taki wiesz, co to pracuje w jakiejś organizacji i się bardzo stara, bo że niby praca rozwija i inne takie pierdolety. Nie że będzie kasę robił. Po chuj mu kasa, on chce być wolny. Jest ponad korporacjami i niech mu ktoś podskoczy.

Powiem Ci szczerze, od początku było jasne, że będzie mój i czułam, że to będzie jednorazowa przygoda. Że ja go zgniotę. Nie lubię takich pewniaków intelektualistów. No facet to ma mieć furę, duże konto i gest. A nie będzie mi taki podskakiwał i myślał, że zdobędzie mnie swoim błyskiem w kurwa oczach. No sorry, nie ze mną te numery. I że ja się niby zakocham, albo co. Chyba mu się ulice pomyliły. Do zakochania to on powinien gdzieś na Powiśle, gdzie te wszystkie hipsterki i pogubione feministki, co to nigdy nie wiesz, czy już są lesbami, czy jeszcze nie. Na Parkingowej to jest kurwa walka. O duży portfel i szybki seks.

Zaciągnęłam go do kibla, że niby za głośno, chcę mu coś powiedzieć. On już wiedział, nie oponował, pocałował i ogólnie wziął się do roboty. Nawet dobrze mu szło z odpinaniem guzików. Ale ja nie z tych, co to będą się lizać przy kiblu. Kazałam mu taksówkę wzywać, on, że ma blisko, piechotą, po drugiej stronie Marszałkowskiej. Uwierzyłam i za nim poszłam, trzymał mnie za rękę, co bym nie uciekła. Koleżanki były przerażone, że co to ja wyprawiam. A niby to ja pierwszy raz? Dziewica jestem?

Rzeczywiście niedaleko, burdel straszny, łóżko niepościelone, gary w zlewie z kilku dni i taki wiesz, smrodek spoconych skarpet i brudnych talerzy po makaronie z pesto. Typowy singiel przed 40-tką, co to mu się wydaje, że jeszcze nie ma brzucha, ale już za moment stwierdzi, że powinien zacząć biegać. I oczywiście tego nie zrobi. Pewnie po rozwodzie, albo co. Nie pytałam.

No ale teraz będzie najlepsze. Całujemy się na tej jego wersalce, on mnie rozbiera, ja jego, wszystko idzie w dobrym kierunku. Stringi mi zsuwa, ja się dobieram do jego bokserek, i kurwa, wyobraź sobie sytuację – on tam praktycznie nie miał niczego!! W sensie, że taki chuj na kilka centymetrów. We wzwodzie też. Taki korek od szampana, kurwa. I pełno włosów, bo co tam inteligencik się będzie golił, to dobre dla garniturowców. Czaisz? Facet miał najmniejszego penisa, jakiegokolwiek kurwa widziałam w życiu!!

Myślałam, że się kurwa pomyliłam. Że coś tam jeszcze jest. Macałam delikatnie, no bo weź, mogę być suką i łatwą, ale przecież nie jestem okrutna. Nie roześmieję mu się w twarz, czy też we fiuta. Choć ciężko było się powstrzymać. Inteligencik, kurwa. Laski mu nie zrobiłam. Nie byłam w stanie. W ogóle trochę byłam jak kłoda, aż mi głupio było. Przeleciał mnie tym swoim kawalątkiem, nawet było przyjemniej niż sądziłam, w sensie, że coś tam poczułam. Dorobił resztę palcami i językiem i dałam mu tę satysfakcję – doszłam. On chyba nie. Nie wiem, za bardzo pijana byłam, nie pamiętam ;)

Zostałam do rana, ciekawa byłam, jak się zachowa i czy w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo jest komiczny. No i żal mi było kasy na taksówkę, wiadomo. Nie mogłam zasnąć, jak to ja, gdy śpię z jakimś nowym facetem, on za to nie miał problemu, więc chyba jednak doszedł. A rano taki mięciutki, przytulaśny, kurwa. Poszłam do łazienki się ubrać, jakoś nie lubię zakładać rajstop przy facetach, uważam to za uwłaczające. I kiedy wyszłam, to przygotował dla mnie kawę. Bogu dzięki założył bokserki, bo nie umiałabym tam patrzeć bez ironicznego spojrzenia. Usiadłam z tą kawą w fotelu, wcześniej zgarnęłam z niego kupę jego ubrań, wiadomo, a on wtedy spytał całkiem poważnym i ciepłym głosem, czy dam mu swój numer telefonu, bo on by to chętnie kiedyś powtórzył.

CCNA 200-120IINS 210-260Security+ SY0-401CCDA 200-310CCDP 300-320CCNA 200-120IINS 210-260Security+ SY0-401CCDA 200-310CCDP 300-320OUTCOMES 810-403CCIE 400-101CCIE 400-201Network+ N10-006CISSP CISSPAzure 70-533MCSA 70-410MCP MB5-705SQL Server 70-461MCSD 70-488Microsoft Dynamics CRM MB2-703Microsoft Dynamics CRM MB2-707CCNA 210-060VCA6-DCV 1V0-601CCNP CIPTV2 300-075CCNP ROUTE 300-101CCENT/CCNA ICND1 100-101CCIE 400-051CCNP SWITCH 300-115RHCSA EX200CCIE 350-018SQL Server 070-462CCNA 200-120IINS 210-260Security+ SY0-401CCDA 200-310CCDP 300-320OUTCOMES 810-403CCIE 400-101CCIE 400-201Network+ N10-006CISSP CISSPAzure 70-533MCSA 70-410MCP MB5-705SQL Server 70-461MCSD 70-488CCENT/CCNA ICND1 100-101CCIE 400-051CCNP SWITCH 300-115RHCSA EX200CCIE 350-018SQL Server 070-462F5 Certification 101SISAS 300-208The Salesforce.com Certified Administrator ADM-201Apple Certified Mac Technician ACMT 9L0-012NCDA NS0-157CCDE 352-001CCNP Routing and Switching 300-135CCNP Data Center 642-999SOA 1Z0-434Java SE 8 Programmer 1z0-808Microsoft SharePoint Applications 70-480Microsoft SharePoint Applications 70-486PMP PMPMSS: Dynamics CRM 2013 MB2-704Developer Specialist PR000041CCNA 200-120IINS 210-260Security+ SY0-401MCSD 70-488Microsoft Dynamics CRM MB2-703Microsoft Dynamics CRM MB2-707CCNA 210-060VCA6-DCV 1V0-601CCNP CIPTV2 300-075CCNP ROUTE 300-101CCENT/CCNA ICND1 100-101CCIE 400-051CCNP SWITCH 300-115RHCSA EX200CCIE 350-018SQL Server 070-462F5 Certification 101SISAS 300-208

Że kurwa co? Z mikropenisem? Już lecę pędzę. Not.
Podałam numer do babci Stasi. Akurat znam na pamięć, a ona i tak nie dosłyszy.

Tagi: , , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?