Bo miał ładny głos – Historie Anki 5

http://www.gratisography.com/

– Gdzie Ty byłaś, gdy Cię nie było? – Anka wparowała z butelką białego wina i usiadła na kanapie.

(Wcześniejsze odcinki Anki - kliknij tutaj.)

– Nie możesz mi tak znikać bez zapowiedzi. Komu będę opowiadać swoje seksporażki, jak nie Tobie. Zrobisz mi kawę? Jestem totalnie niewyspana. Normalną, z kapsułki, nie żaden hipsterski drip albo chemex. No więc wczorajszy mój bzykanek mnie wykończył. Nie, niestety nie ognistym seksem i siedmioma orgazmami. Czy ja się kurwa kiedyś nauczę, że facet albo potrafi gadać albo całować, a wersja alles zusammen to tylko w erze?

Poznałam go nad Wisłą. Zagadał mnie przy barze. W chuj ludzi tam teraz chodzi, więc kolejki po piwo są nieznośne. Akurat była moja kolej na kupowanie, koleżanki czekały na paletach, aż doniosę alko. On stanął za mną i gadał z kumplami, no śliczny miał głos, taki wiesz, niski, świdrujący w macicy, co to można go nagrać i puszczać babom, które nie chcą się bzykać. I ładnie mówił, składał te zdania z namaszczeniem. Że też ja jestem taka łatwa. Odwróciłam się, pomachałam rzęsami, wydobyłam go swoim uśmiechem z tłumu i zaczęłam napierdalać feromonami. Zanim doszliśmy do barmana, był już wkręcony i wpatrzony w mój dekolt.

W sumie to ja nie wiedziałam, co z nim zrobię, ale dawno nie wyrywałam facetów na mieście, więc potraktowałam go treningowo. Wróciłam do dziewczyn, okazało się, że panowie stacjonują obok. Jakieś tam przetasowanie zrobili i ten mój usiadł mi na plecach, w sensie, że na tej samej palecie. I opowiadał coś kumplom tym swoim ślicznym głosem. Okrągłe zdania o podróży do Tajlandii. Że bzykał tam, co popadnie i że raz mu się trafił ladyboy. I dopiero inny turysta mu powiedział, jak odróżnić ladyboya od laski. Zrobić mu tzw test słomki. Kupić mu drinka bez słomki i sprawdzić, czy ma jabłko adama, gdy podniesie szklankę, żeby się z niej napić. Bo, gdy jest słomka, to on może pić pochylony i nic kurwa nie zobaczysz. No ręką wymacasz, że ma chuja, ale to już będzie za późno.

Dobrze wiedział, że podsłuchuję, co jakiś czas mówił coś tylko do mnie i mnie urabiał. Przynajmniej tak mi się wydawało. Koło północy poszliśmy tańczyć pod scenę. Hity z lat 80-tych. Opowiadał, jak to dorastał na Muranowie, każda piosenka mu się kojarzyła. Słuchałam go jednym uchem, bo byłam już trochę zrobiona, ale coś iskrzyło między nami, nawet jeśli nie dobierał się do mnie. Pociągnął mnie nad samą Wisłę, kumpli zostawiliśmy na paletach. Myślałam, że zacznie całować, ale nie, on znowu nadawał. W jakiś przedziwny sposób przeszedł do tematów politycznych i in vitro, o wyborach chciał gadać. Czaisz? Myślałam, że mu jebnę, przecież kurwa nie po to wychodzę się najebać na miasto, żeby gadać o polityce. Skąd on się urwał? No ale nie jebłam. Wręcz przeciwnie pochylałam nawilżone usteczka i udawałam, że spijam jego słowa.

Chciałam się bzykać.

Znad Wisły poszliśmy w stronę miasta, było zimno, choć już się jasno robiło. Nawet mnie objął jakoś i już prawie się z nim całowałam, ale kurwa nie, zobaczył jakiś billboard i zaczął napierdalać o fajnych reklamach, które ostatnio widział, a potem gładko przeszedł do filmików na jutiubie. Chciał mi absolutnie coś pokazać w swoim telefonie, a ja rozpaczliwie rozglądałam się za jakąś taksówką, bo traciłam już nadzieję na miłe zakończenie tej nocy. Ileż kurwa można gadać? W końcu podjęłam męską decyzję i zamknęłam mu usta pocałunkiem i kurwa, wyobraź sobie, że on przez kilka sekund jeszcze próbował skończyć zdanie. No ale chyba te feromony jednak zadziałały w drugą stronę, bo poczułam ciśnienie nie tylko od wewnątrz w macicy – miał wzwód jak wieża kościelna.

A wtedy on wziął głęboki oddech, oderwał się od moich ust i zaczął mi tłumaczyć, że on chętnie się ze mną będzie kochał (tak, użył tego sformułowania, co za palant), ale niekoniecznie na świeżym powietrzu, bo jednak to trochę niehigieniczne i on by wolał, żebyśmy pojechali do niego albo do mnie, a najlepiej do mnie, bo u siebie to ma bałagan, bo wczoraj była impreza i jeszcze nie zdążył zutylizować butelek po wódce. I tu był ten moment, kiedy intuicja mi powiedziała, że należy spierdalać. I wiesz co zrobiłam? Zapewne się domyślasz.
Zaprosiłam go do siebie. Bo miał kurwa ładny głos.

W Uberze opowiadał mi o samochodach i silnikach diesla. Na klatce schodowej o problemach wspólnot mieszkaniowych. Drzwi otwierałam słuchając o remoncie jego mieszkania. Wiem też już wszystko o wodach mineralnych oraz o producentach prezerwatyw. A z rodzajów pościeli mogłabym napisać doktorat. Czy mnie w końcu bzyknął? Ależ tak. Jakieś 4 minuty zanim się spuścił. Bardzo przepraszał, że tak krótko i zanim zdążyłam złapać oddech, już wyjaśniał mi wpływ alkoholu na erekcję męską. Z wzorami chemicznymi włącznie. To nawet było ciekawe, ale zasnęłam w połowie.

Rano udałam, że jestem z kimś umówiona i muszę szybko wyjść z domu. Nawet kawy mu nie zrobiłam, choć oczywiście dowiedziałam się, czym się różni drip od chemexa i jakie są najlepsze ekspresy aktualnie dostępne na rynku. Ostatnio bowiem przeczytał taki ciekawy artykuł na onecie i wszystko już teraz wie na ten temat. No, kto by pomyślał.

W przedpokoju miał jakby przebłysk świadomości:
– Bardzo dziękuję za miłą noc, fantastycznie się z Tobą rozmawia. Tylko czemu nic o sobie nie mówisz? Aż tak nieśmiała jesteś?
– Tak. Bardzo.

i zamknęłam za nim drzwi.

 Grafika pobrana ze strony: http://www.gratisography.com/

Tagi: , , ,

Trackbackuj ze swojej strony.

Komentarze (1)

  • Avatar

    Matthias

    |

    Omg trafiłem tu na tego bloga jakoś przypadkiem odgrzewając swojego i chyba wpadłem po same jajca. Najlepsza historia ever <3 Jakbym o sobie czytal :D Pamiętam jak umówiłem się z jedną dziewczyną, blond w Warszawie. Byliśmy na drinku, gdadu gadu. Droga do hostelu i w ogóle w ustach od gadania zaschło. Ostry anal tak do 5 nad ranem, jak bozia przykazała w łóżeczku za zamkniętymi drzwiami. Dopiero po kilku tygodniach jej milczenia na mailu skapnąłem się, że przecież ona mi opowiadała o fantazji, że chce żeby ją ktoś zerżnął bez pytania między samochodami, w nocy, na mieście. A ja dureń chciałem być inteligentem.

    ps. To nie byłaś Ty czasem?

    Reply

Zostaw komentarz

 

Kontakt

Napisz do mnie mail: lumpiata@gmail.com

Polub mnie na facebooku: facebook.com/lumpiata

Subskrypcja

Chcesz dostawać mailem powiadomienia o nowych wpisach?